środa, 30 listopada 2016

Kontrowersyjna biografia Pilcha


Życie Pilcha to niewątpliwie materiał na pokaźną książkę. Choroba, liczne związki, nagrody, bogata twórczość literacka, nałogi- to wszystko opisane zostało niezwykle skrupulatnie, wręcz przesadnie drobiazgowo. Monumentalna biografia grzeszy rozdrabnianiem się i szczegółowością, w których ginie czasami główny bohater. Nierzadko te szczegółowe relacje są wręcz bolesne dla czytelnika np. w przypadku bardzo dokładnych  opisów picia Pilcha, sprawiających wrażenie wziętych z brukowców, skupiających się na taniej sensacji.
Niezbyt przyswajalny jest także język, którym autorka tworzy wizerunek Pilcha. Czasami pompatyczny, czasami groteskowo nieporadny. Wielu krytyków zwróciło uwagę na fakt, że dziennikarka stara się pisać „frazą Pilcha”, ale niestety jej to nie wychodzi i w rezultacie zamiast hołdu literackiego, mamy karykaturę.
 Kubisiowska dotarła do wielu dokumentów z życia rodziny pisarza, opisując dalszych i bliższych przodków pisarza, cytując nie tylko te materiały, ale także wypowiedzi przyjaciół, znajomych i krewnych. Najbardziej jaskrawe są oczywiście wypowiedzi byłych kochanek pisarza, koncentrujące się na krzywdach i ranach zadawanych im w trakcie związku z pisarzem.
Biografia autora jak widać w dużej mierze koncentruje się na jego niezbyt jasnej stronie: otrzymujemy wizerunek człowieka, który praktycznie ciągle pije, zdradza swoje kobiety i bardzo łatwo idzie na kompromisy z władzą, niezależnie od tego, jaka ona jest.  Nic dziwnego, że bohater tej książki przestał odbierać telefony od autorki.
Sam Pilch napisał kiedyś w swoim „Dzienniku”: "Biografii mamy przez to tyle, ile mamy. Ach, nie tylko przez to - też z piramidalnego lenistwa. Względy moralne są tu jakże dogodnym alibi - nie róbmy nic, bo ciotka źle się poczuje. Od samopoczucia ciotki nie ma w kulturze nic ważniejszego". Trudno oprzeć się wrażeniu, że autor wolałbym jednak nie występować w roli owej ciotki…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz