czwartek, 11 czerwca 2015

50 lat pracy księgarza




Jednym z moich czytelniczych skrzywień jest fakt, że nie potrafię oprzeć się żadnej książce z księgarnią w tle. Nieważne, czy to romans, kryminał, najważniejsze jest, że akcja toczy się choćby w minimalnym stopniu w księgarni. 

Nietrudno wiec zgadnąć, że gdy tylko pojawiła się okazja, by zajrzeć do wspomnień księgarza z prawdziwego zdarzenia, wykorzystałam ją. Tadeusz Mączyński przepracował w zawodzie 50 lat, "Moje życie z książką" jest cieniutkim, bo zaledwie 120 stronicowym,  zapisem doświadczeń i drogi od małego chłopca po doświadczonego księgarza.

Poznawanie realiów pracy księgarzy z początków XX wieku, to wspaniałe doświadczenie, wiążące się z częstym wykrzykiwaniem przeze mnie: "Nic się nie zmieniło, no nic!"

Mordęga sezonów podręcznikowych, próba sprzedaży książek w miastach, gdzie młodzież czyta tylko lektury, a "elita intelektualna" nie czyta nic, kiepsko opłacane posady, walka z nieuczciwa konkurencją, zarobki niewspółmierne do przynoszonych firmie, posiłkowanie się sprzedażą asortymentu, który z książkami nie ma nic wspólnego, polityka firm wydawniczych sprzyjająca dużym sieciom i niszcząca małych księgarzy-to wszystko nie współczesny obraz rynku książki, tylko wspomnienia z początków XX wieku...

Każda strona, to nie tylko opis ciężkich zmagań z szerzeniem miłości do literatury, ale także duma z wykonywanego zawodu, do którego przyuczano się latami.

Na koniec nie mogłam oprzeć się cytatowi: 

"Księgarz tym różni się od sprzedawcy, że sama sprzedaż nie jest treścią jego pracy i działalności. Księgarz musi być inteligentnym, oczytanym i wszechstronnie przygotowanym pracownikiem". No ba! :)




8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Naprawdę sympatyczna książka, nawet dla tych, co księgarzami nigdy nie byli ;)

      Usuń
  2. Chetnie przeczytam! Szkoda tylko, ze takie to krotkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żałuję, ale ilośc informacji i anegdot jest naprawdę spora, jak na taką znikomą ilość stron :)

      Usuń
  3. A co jest w kubku na zdjęciu? Bo wygląda nieciekawie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ masz fajny zawód! :)

    OdpowiedzUsuń